Morsowanie

Zima w tym roku nas nie rozpieszczała, a w zasadzie tak. Brakowało śniegu, trzaskającego mrozu, u nas mróz sięgał maksymalnie -7, jak na nasze tereny należałoby rzec, że ciepło ;-). Jeziora nie miały okazji skuć się lodem.

W lutym już pojawiły się żurawie, w cieplejsze dni słychać już ptaki, na drzewach pojawiły się pąki. Świat powoli budzi się z drzemki zimowej, bo o śnie nie może być mowy.

To wszystko sprawiło, że zanurzenie się w zimowej wodzie nie było, aż takie wzniosłe. Szkoda, pamiętam ubiegłoroczne morsowanie, przy -17stopniach i słońcu, jedno z najlepszych w moim morsowym życiorysie. Lód miał grubość 7-8cm i morsowanie w takiej wodzie daje nieprzeciętną frajdę. W tym roku aura była bardziej jesienno-wiosenna niż zimowa, zatem i doznania już nie takie. Ale nie o same doznania chodzi.

Morsowanie obok seansu w saunie, to zabieg pielęgnacyjny znany od wieków. Kąpiele w zimnej wodzie poprawiają krążenie, wygląd skóry, metabolizm, samopoczucie, ogólnie rzecz biorąc hartują organizm. W okresie zimowym mają jeszcze jedną zaletę, niezależnie od pogody musimy wyjść na zewnątrz, tym samym chłonąc otaczający nas świat. Samo zanurzenie to satysfakcja, z przezwyciężania słabości, wyjścia ze strefy komfortu i potężny zastrzyk pozytywnej energii.

 

Anielski Zakątek Noclegi na Mazurach - Wszelkie prawa zastrzeżone - 2020r.

realizacja: estinet.pl

Anielski Zakątek


Ogonki 15, 11-600 Węgorzewo


+48 694 560 412
aanielskizakatek@gmail.com