Anielski Zakątek to nasz dom.

Miejsce, którego szukaliśmy bez mała cztery długie lata. Lata związane z pobytem na obczyźnie, ale również długą rozłąką naszej rodziny. Szukaliśmy miejsca, które będzie miało ducha wolności, swobody, a jednocześnie będzie takim zakątkiem jaki większość z nas pamięta z pobytów u babci na wsi. Dla nas dom to zapach domowego chleba, ciasta, domowch konfitur i pomidorów jedzonych bezpośrednio z krzaczków. Dom to śmiech dzieci, porozrzucane zabawki, kręcący się pod nogami kot, ale to także długie rozmowy przy kominku lub przy blasku księżyca siedząc wkoło ogniska. Dom to serdeczni ludzi czekający z kubkiem herbaty, oddający to co najcenniejsze…swoje serce.

Naszym sercem jest ten zakątek na Mazurach, jeszcze nieidealny, jeszcze wymagający ogromnego nakładu pracy, cierpliwości, ale dający naszym Gościom wytchnienie, spokój, relaks, czas aby się zatrzymać i pobyć, ze sobą, z najbliższymi.

Co nas łączy?

Kitka – kotka syberyjska, tak nietowarzyska, że jak tylko wszyscy się zbiorą w salonie na sofie, szuka najwygodniejszych kolan ;-); pierwszy członek domowej hodowli kotów Syberyjskich.

Skąd idziemy, dokąd zmierzamy?

Mazury zawsze grały nam w duszy. Pomimo zawirowań życiowych, szukania swego kawałka, ta tęsknota była zawsze obecna. Dziś, kiedy zacumowaliśmy w naszym porcie, stale wpatrujemy się w horyzont naszych marzeń. Chcemy dać gościom miejsce wytchnienia od zgiełku, relaksu z szumem lasu, ćwierkaniem ptaków. Radości z obcowania na łonie przyrody. Chcemy, aby każdy z naszych gości znalazł u nas coś dla siebie. Czy to będzie relaks w saunie, odprężenie w jacuzzi, spływ kajakiem po malowniczej Węgorapie? A może macie ochotę czytać książkę w hamaku a może najzwyczajniej w świecie chcecie usiąść z nami na trawie i patrzeć w niebo? To wszystko i jeszcze więcej chcemy Wam dać.

Jacek – gospodarz, gawędziarz. Kiedyś żartobliwie powiedział, że do domu wpuszcza tylko wyjątkowych ludzi, dla niego każdy jest wyjątkowy…

Justyna – o Mazurach wie dużo, w końcu tu się urodziła, choć naprawdę mieszka tu dopiero od 15 lat. Tak pokochała Mazury, że napisała o nich pracę magisterską w czasach, kiedy jeszcze nikt o tym specjalnie nie myślał. Teraz czeka na kurs przewodnika po Warmii i Mazurach.

Zuza – typ niepokorny z artystyczną duszą. Własne postrzeganie piękna niekoniecznie zgodnie z kanonami 😉

Hania – no cóż najważniejsze są bajki, potem bajki i ewentualnie jeszcze bajki, a wszystko okraszone dużą ilością słodkości, najlepiej ciastem drożdżowym z jabłkami. Nie pogardzi też babką.

Co nam w duszy gra?

Uciekaliśmy na wieś, aby przestać gonić za dniem codziennym. Dziś w końcu możemy robić to, co lubimy i co nam sprawia największą frajdę na ziemi. Nie jesteśmy w niczym specjalistami, ale to nie przeszkadza nam ciągle próbować, smakować i odkrywać to, co dotychczas było po drugiej stronie.

Jacek spełniając swoje marzenia został nurkiem, uciekając od hałasu i gonitwy, chowa się pod wodą i słucha tylko szumu wody, patrzy na to, co normalnie niewidoczne. Bardzo chętnie zabierze kogoś ze sobą do zaprzyjaźnionej bazy nurkowej, aby niczym małe dzieci pobawić się na podwodnym placu zabaw jeziora Mamry, lub popatrzeć na słońce spod wody, aby ten ktoś sięgnął dna i poczuł się zwycięzcą.

Justyna chciała mieć swój dworek lub pałac, nie udało się. Ale za to zna większość w okolicy, łącznie z ich historią. Często tragiczną, choćby z punktu widzenia zaniedbań jakie ich dotknęły. Do większości dojeżdża rowerem, który pokochała po latach. W wolnych chwilach oddaje się gotowaniu i pieczeniu. Wspólnie z Jackiem przygotowują własne mięsiwa, wędzonki, przetwory z tego co wyhodują w ogrodzie.

Anielski Zakątek Noclegi na Mazurach - Wszelkie prawa zastrzeżone - 2020r.

realizacja: estinet.pl

Anielski Zakątek


Ogonki 15, 11-600 Węgorzewo


+48 694 560 412
aanielskizakatek@gmail.com